SIENNA
Po tym małym pokazie cała trójka prowadzi nas przez kolejne drzwi. Powietrze zmienia się, gęstnieje i nabiera zgniłego zapachu, gdy wchodzimy do nowego obszaru.
Mój wzrok przyciągają małe dziewczynki klęczące na podłodze w przeciwległym kącie. Ich głowy są opuszczone, a ręce związane za plecami. Moje serce zamiera, gdy zauważam, jak bardzo drżą, choć udają lalki.
Żółć podchodzi mi do gardła
















