MILA
Słyszałam za sobą krzyki taty. Przez chwilę myślałam, że nie pozwoli mi odejść. Że zatrzymają mnie tam, wyrzucą Lorenza i zmuszą mnie do sparowania się z Tristanem.
Ale, ku mojemu zaskoczeniu, mama go powstrzymuje. – Pozwól jej odejść, Dec.
– Rozerwę tego skurwiela na strzępy i...
– Dec, pozwól naszej córce odejść. Dorosła. Wie, co robi. – Byłam zszokowana, słysząc te słowa mamy, i omal się n
















