MILA
Dłuższą chwilę zajmuje wszystkim, by dojść do siebie po szoku. Kiedy to następuje, mama i tata podbiegają do mnie.
Unoszę zakrwawioną dłoń i ich powstrzymuję. – Ni... Nie.
Ich twarze ukazują teraz każdą odczuwaną przez nich emocję: cierpienie, zmartwienie i szok.
– Księżniczko, nie chciałem...
– Wystarczająco mnie zraniliście – szepczę, nie pozwalając tacie dokończyć.
Wiem, że nie chciał mnie
















