SIENNA
Jedziemy przez kilka godzin wraz ze sporym kordonem innych samochodów, po czym w końcu zatrzymujemy się na poboczu drogi, szczerym polu. Pustą drogę z obu stron spowija gęsty las, a mrok nocy sprawia, że wszystko wydaje się straszniejsze, niż jest w rzeczywistości.
– Ty zostajesz tutaj – powtarza swój rozkaz Alfa Declan.
Kiwam szybko głową i wyglądam przez przednią szybę. – Przecież nic tu
















