SIENNA
Różne pary oczu wypalają dziury w moich plecach, sprawiając, że zaciskam dłonie w pięści. Odchylam głowę do tyłu i w milczeniu patrzę na Deca.
Jego oczy spotykają się z moimi zza srebrnej maski, która zakrywa resztę twarzy. "Wyciągnij mojego kutasa."
Ciepły dreszcz spływa po moich plecach. Sposób, w jaki wydaje mi polecenia, brzmi tak, jakbyśmy byli sami w pokoju i nikt nas nie obserwował.
















