Nie chciałam jej słuchać, więc przyspieszyłam kroku, zamiast się odwrócić. Ona jednak ruszyła za mną i w salonie złapała mnie za ramię, aby mnie zatrzymać.
– Nie słyszałaś mnie, mała dziwko?
Tylko się w nią wpatrywałam. Przyciągnęła mnie bliżej, a kiedy przycisnęła swoją klatkę piersiową do mojej, poczułam strach. Zaśmiała się głośno. Odwróciłam głowę, nie chcąc się wdawać w dyskusję. Nie chodził
















