Kiedy się obudziłem, świeciło słońce. Gdy odwróciłem się i otworzyłem oczy, zauważyłem jej drobną, ładną sylwetkę siedzącą na kanapie. Była już ubrana i trzymała w rękach magazyn, ale go nie czytała; her wzrok był utkwiony we mnie. Usiadłem i przeciągnąłem się, próbując się dobudzić.
"Która godzina?" – zapytałem.
"Piętnasta po dziewiątej" – odpowiedziała.
"To za wcześnie."
But dla niej to było zap
















