– Muszę ci powiedzieć, tata wybrał odważną dziewczynę. Chciała uciec i to zrobiła. Jedyne, na co nie liczyła, to to, że ludzie Lucchino również ją ścigali. Miała szczęście, że dotarłem tam na czas. Zabrałem ją z powrotem, a ponieważ nie było cię w domu, niczego nie zauważyłeś. – Westchnął. – Jedyną dziwną rzeczą było to, że tuż przed tym, jak to się stało, tata poprosił mnie, bym ją chronił.
– Co?
















