Vara słuchała mnie z zainteresowaniem, gdy pokazywałam jej, co kupiłam. Naprawdę przypominało to spotkanie dwóch przyjaciółek po zakupach.
Wkrótce Paolo obudził się z popołudniowej drzemki i wszyscy wyszliśmy do ogrodu, żeby się pobawić. Był niezwykle żywym małym chłopcem. Kiedy się z nim bawiłam, mogłam zapomnieć o wszystkich problemach. Świetnie spędzaliśmy czas na zewnątrz. Paolo zaczął płakać
















