— Nie sądzę, żeby płakał, ale w razie problemów niania elektroniczna jest włączona. Po prostu mnie zawołaj.
Spojrzałam na urządzenie, po czym skinęłam głową. Uśmiechnęła się, raz jeszcze pocałowała malucha w policzek i wyszła z Rosą.
Kiedy wyszły, Paolo odepchnął się ode mnie, jakby chciał stanąć na własnych nogach. Początkowo martwiłam się, że chce pójść za mamą, ale on chwycił mnie za rękę; po
















