— Signoro, czy mogę zapytać, dokąd się pani wybiera?
— W sprawach prywatnych. Signore Lucchino nie musi o tym wiedzieć. Nie przeszkadzajcie mu. Świętuje z żoną rocznicę ślubu. Mam wszystkie wasze numery i w razie potrzeby mogę wezwać pomoc.
— Ale Signoro...
— Niedługo wrócę i proszę, zrób po prostu to, co powiedziałam.
Skinął głową, ale na jego twarzy malowało się rozczarowanie. Nie obchodziło mni
















