Znowu się zaśmiała i usiadła obok mnie.
— Słyszałam, że w końcu rozwiodłaś się z Silasem. Co za szkoda, prawda? Boli?
— Nie wiem, o czym mówisz, a teraz zostaw mnie w spokoju, zanim zniszczę dzieło twojego chirurga plastycznego. Domyślam się, że nie było tanie.
— O, Eleno, nie dotkniesz mnie. A tak właściwie, to nie przyszłam tu się z tobą kłócić. Chciałam tylko zranić twoje cenne uczucia. Chciała
















