Tylko tyle byłam w stanie powiedzieć, mając nadzieję, że opóźni to moją karę. Czułam, że moja wrażliwa dusza nie zniosłaby dzisiaj ani krzty więcej tortur. Wstał, podszedł do mnie i usiadł blisko, nie zachowując żadnego dystansu. Jego odurzający zapach znów uderzył w moje nozdrza, przypominając mi o chwili, gdy trzymał mnie w ramionach w samochodzie. Czas spędzony tutaj i wszystko, co się wydarzył
















