Podniosłem ją i pocałowałem w policzek.
– Elena nie mogła przyjść. Bardzo jej przykro. Zobaczysz ją następnym razem. – Jednak gdy tylko to powiedziałem, jej buzia spąsowiała, jakby nagle ogarnął ją gniew.
– Puść mnie! – krzyknęła, ale z zaskoczenia tylko mocniej ją przytuliłem, próbując znaleźć odpowiednie słowa.
To, co zrobiła potem, zaskoczyło nas wszystkich. Uderzyła mnie pięścią w pierś i prób
















