Widocznie moje słowa zszokowały Juliana, ale jakimś sposobem Silas wyglądał na zadowolonego, gdy ściskał mu dłoń.
– Eleno, poczekam na ciebie w samochodzie – rzekł Silas. I chociaż wcale nie chciałam, by zostawiał mnie tu samą, bo nie miałam ochoty tłumaczyć się przed Julianem, pokiwałam głową. Dokładnie tak, jak się spodziewałam, zaledwie Silas zdążył się oddalić, chłopak zasypał mnie pytaniami.
















