Zapytała, pociągając nosem. Jedyne, czego naprawdę pragnąłem, to wziąć ją w ramiona i zapewnić, że nie musi się o nic martwić, bo zrobię wszystko, by ją chronić, ale nie mogłem jeszcze tego zrobić.
– Szczerze mówiąc, rozwścieczyłaś mnie tym, że mnie zignorowałaś, a jak już mówiłem, nienawidzę nieposłuszeństwa.
Spojrzała na mnie załzawionymi oczami. Nie spuszczając z niej wzroku, dodałem: – Ale wie
















