— Ja... myślałam... myślałam, że nie będzie cię dzisiaj, Bea. — Spojrzała na mnie i zmarszczyła brwi.
— Imprezowałaś zeszłej nocy?
Spojrzałam na lód pod swoimi stopami.
— Nie, no imprezowałam.
— Więc co takiego robiłaś, Eleno? Nie mów mi, że wyglądasz tak, bo położyłaś się spać o właściwej porze? — Była wściekła, a burza, którą mi urządziła, natychmiast przyniosła skutek. W moich oczach pojawiły s
















