Po ponownym ucałowaniu policzka Skye podszedłem do stolika, mocno przytulając do siebie Roxy. Widziałem zaskoczenie na ich twarzach, gdy ją dostrzegli, ale nic mnie to nie obchodziło.
Przywitali się z nami, a Roxy usiadła pierwsza. Miejsca przypominały raczej ławki; było też miejsce dla Eleny, ale Roxy zadbała o to, by Elena nie zmieściła się między nami. Jednak Elena zdawała się tym nie przejmowa
















