Odczekałem kilka minut, aby upewnić się, że nikogo nie ma w pobliżu, po czym wziąłem ją na ręce i pośpiesznie opuściłem stację. Kilku starszych ludzi zwróciło na nas uwagę, ale starałem się ignorować ich spojrzenia. Miałem tylko nadzieję, że nikt nie zadzwoni po karetkę ani na policję. Nie byłoby to problemem, bo mieliśmy swoje znajomości, ale nie chciałem tracić czasu na tłumaczenie sytuacji.
Zan
















