Zastępcza panna młoda

Zastępcza panna młoda

Autor: Zephyrine Vance

Rozdział 9 Ostrzeżenia
Autor: Zephyrine Vance
6 lip 2026
**Z perspektywy Silasa** Gdy tylko byłem gotowy, wskoczyłem do samochodu i pojechałem do klubu nocnego. Skierowałem się do strefy VIP, prosto do naszego prywatnego stolika, gdzie siedziały już Roxy i jej dwie przyjaciółki, Daniella i Lilah. Kiedy się zbliżyłem, Roxy mnie zauważyła i natychmiast wstała, by mnie przytulić. Trzymałem ją w objęciach zaledwie przez chwilę, po czym odepchnąłem. Nie lubiłem się przytulać, zwłaszcza gdy ludzie Lucchino nas obserwowali. Sama myśl o tym, że będę musiał traktować moją tak zwaną żonę w podobny sposób, już mnie frustrowała, ale na razie starałem się to zignorować. — Co tam, panie? — zapytałem, siadając obok Roxy. — Silas, chciałam zamówić drinki, ale zażądali, żebym za nie zapłaciła — poskarżyła się. — Cóż, to jest klub. Zarabiamy na sprzedaży alkoholu. Tak to działa — odpowiedziałem z uśmieszkiem, delektując się wyrazem pogardy na jej twarzy. — Żartujesz sobie ze mnie? — wykrzyknęła, wyraźnie zirytowana, co mnie rozbawiło. — Powiedz, czego chcesz, a ja ci to załatwię. Nachyliłem się do niej. — Tym razem będę miły. Nie musisz płacić przy barze. Jednak zapłacisz bezpośrednio mi i obiecuję, że nie będziesz do tego potrzebować portfela. Jedyne, co musisz otworzyć, to usta. Odwzajemniła uśmiech. — Żaden problem. Mogę otworzyć usta albo rozchylić nogi, cokolwiek zechcesz. — Dobra dziewczynka. — Wstałem i gestem nakazałem jej pójść za mną. — Wybaczycie nam, panie — powiedziałem, zostawiając je przy stoliku, podczas gdy Roxy podążyła za mną na piętro. Weszliśmy do dużego pokoju z biurem na poddaszu. Zamknąłem za nami drzwi na klucz, by mieć pewność, że nikt nam nie przeszkodzi. Podszedłem do kanapy, zdjąłem marynarkę i usiadłem wygodnie, opierając się o oparcie. Nie musiałem nic mówić; doskonale wiedziała, czego od niej oczekiwałem. Roxy uklękła przede mną, a po tym, jak pogładziła mnie po udach, najpierw rozpięła mój pasek, a potem suwak w jeansach. Ale zanim pochyliła się do przodu, żeby zacząć, wyprostowała się i rozwiązała cienką koronkę swojej sukienki, pozwalając, by jej górna część opadła na talię, odsłaniając przede mną swoje duże, okrągłe piersi, co sprawiło, że mój kutas stanął w kilka sekund. Pochyliła się, opierając piersi na moich udach, i szybko wyciągnęła mojego sztywnego członka z bokserek. Czując jej miłe, ciepłe i wilgotne usta wokół mojego kutasa, podczas gdy językiem robiła mokry masaż jego żołędzi, miałem wrażenie, że mógłbym dojść w tej samej chwili. Nawet jeśli pragnąłem tylko rozładowania, chciałem trochę dłużej nacieszyć się jej ustami, więc przez chwilę pozwoliłem jej się tak bawić. Jednak chcąc również cieszyć się imprezą, nie zamierzałem zbytnio tego przeciągać, więc wkrótce chwyciłem ją za włosy i pchnąłem jej głowę, tak że cała długość mojego kutasa zniknęła w jej ustach. Była na tyle doświadczona, by trzymać mojego kutasa głęboko i masować go ciągłym połykaniem, co – jak wiedziała – nie potrwałoby u mnie długo. Nie minęła nawet minuta, a doszedłem z głośnym jękiem, pozwalając jej połknąć całą moją spermę. Kontynuowała lizanie jeszcze przez kilka sekund. Ponieważ ustne zaspokojenie mnie było zapłatą za jej drinki, wiedziała, że może przestać tylko wtedy, gdy jej na to pozwolę. Cieszyłem się jej językiem, dopóki całkowicie się nie uspokoiłem, a potem odepchnąłem jej głowę i wstałem, by podciągnąć bokserki oraz zapiąć spodnie. Dopiero wtedy odwróciłem się do niej z szerokim uśmiechem. — Nieźle, mała. Daję ci sześć na dziesięć. Ale byłaś na tyle dobra, że zasłużyłaś na nagrodę. Wstała, chcąc do mnie podejść, ewidentnie po to, by przeprosić, ale przerwało nam pukanie. Szybko podciągnęła sukienkę, zasłaniając piersi. Ruchem dłoni nakazałem jej zostać na miejscu i otworzyłem drzwi. — Jesteś zajęty? Cyrus pchnął drzwi i wszedł do środka. — Nie, brachu, właśnie skończyłem — powiedziałem, uśmiechając się do niego, a potem spojrzałem na Roxy. — Mała, zejdź na dół sama. Zadzwonię do baru, żeby obsłużyli cię za darmo. Twarz Roxy wyrażała rozczarowanie z powodu wyproszenia jej z pokoju, ale nie odważyła się powiedzieć ani słowa; wybiegła stamtąd najszybciej, jak to możliwe. Gdy tylko zostaliśmy sami, Cyrus wybuchnął śmiechem i pokręcił głową. — Darmowe drinki? Poważnie? — Zapłaciła mi bezpośrednio — odpowiedziałem. Cyrus tylko nadal z uśmiechem kręcił głową. — Po co przyszedłeś? Myślałem, że spędzasz wieczór w domu — zapytałem. — Tak, taki był plan, ale miałem coś do załatwienia i pomyślałem, że wpadnę się z tobą zobaczyć. — W jakim celu? — Mieliśmy dzisiaj rodzinną kolację. W tym momencie domyśliłem się powodu jego wizyty. — Nie obchodzi mnie ona, Cyrus. Ile razy mam to powtarzać? — To szaleństwo. Odwołaj ten ślub, Silas, póki nie jest za późno. — Co? Dlaczego miałbym to zrobić? Nie odwołam go. — Silas, ona— — Nie obchodzi mnie to — wykrzyknąłem tym razem. Najpierw spojrzał na mnie z niedowierzaniem, a potem jego wyraz twarzy zmienił się w gniew. — Wiesz co, Silas? Rób co chcesz, ale nie wini nikogo, jeśli twój głupi plan nie zadziała. Następnie odwrócił się do mnie plecami i wyszedł z pokoju. Ja też byłem wściekły. Nigdy wcześniej się z nim nie kłóciłem. Był nie tylko moim bratem; był moim najlepszym przyjacielem i zawsze chciał dla mnie jak najlepiej. Ale tym razem musiał zrozumieć, że mam prawo do podejmowania własnych decyzji. Blaire również próbowała później do mnie dzwonić, ale to zignorowałem. Wiedziałem, czego chciała. Miałem dość tego, że próbują mnie zmusić do zmiany zdania. Potem zszedłem na dół, imprezowałem z Roxy i jej przyjaciółkami, a na koniec się upiłem. Rano zabrałem Roxy do domu i poprosiłem, żebyśmy dokończyli to, co zaczęliśmy w klubie, ale tym razem przerodziło się to w długi i satysfakcjonujący seks. Po wszystkim mnie przytuliła, ale byłem zbyt zmęczony i pijany, żeby ją odepchnąć. — Silas, proszę, nie rób tego. Nie bierz ślubu. A już na pewno nie rób tego dla mnie — powiedziała, a jej zmęczony i pijany głos na moment wyrwał mnie z letargu. — Roxy, to nie potrwa długo. Wszystko będzie dobrze — zapewniłem ją. — Mam co do tego złe przeczucia. Porzucisz mnie. — Nie, nie porzucę, a teraz daj mi spać. — Ale Silas, proszę, wysłuchaj mnie... — Roxy, daj mi spać. Inaczej wezwę taksówkę, która odwiezie cię do domu. Usłyszałem, jak wzdycha, i w końcu zamilkła. Przez lata, które spędziła jako moja dziewczyna, dobrze mnie zrozumiała. Wiedziała, że jeśli chce zostać, musi podporządkować się moim życzeniom. Rozumiała też, że zniknięcie z jej życia nie wiązałoby się dla mnie z żadnym złamanym sercem ani nawet z ukłuciem żalu. Więc zawsze robiła to, o co prosiłem, żeby utrzymać mnie przy sobie. Później mój telefon zadzwonił, a kiedy zmrużyłem oczy, patrząc na ekran, zobaczyłem, że to ojciec. Byłem zbyt zmęczony i pijany, by odebrać, więc po prostu to zignorowałem. **Z perspektywy Eleny** Kiedy się obudziłam, słońce wschodziło, a ja czułam się bardzo komfortowo. Żałowałam, że muszę wstawać. Myśląc o wczorajszych wydarzeniach, uświadomiłam sobie, czego brakuje mi najbardziej: treningu. Ostatni raz trenowałam w Montrealu. Niechętnie wygrzebałam się z łóżka; była szósta rano i zakładałam, że rodzina nie obudzi się tak wcześnie. Po skończeniu w łazience przejrzałam szafę i znalazłam ubrania treningowe. Założyłam je i cicho opuściłam pokój. Poszłam pobiegać. Teren wokół był rozległy, stanowiąc idealne wręcz miejsce. Biegałam przez około godzinę, a potem zatrzymałam się przy basenie, by się porozciągać. Właśnie zaczynałam swoją rutynę, gdy nagle pojawiła się Minna, co sprawiło, że o mało nie wpadłam do wody. Jej zmartwiony wyraz twarzy sugerował, że nie spodziewała się mnie tam zastać. Uśmiechnęłam się do niej i pokręciłam głową. — Nie, nic się nie stało, Minno. Nie spodziewałam się, że ktoś tu przyjdzie. Jej zatroskanie zniknęło, a na twarzy pojawił się uśmiech, gdy podała mi butelkę wody. Byłam zaskoczona, ale przyjęłam ją z wdzięcznością. — Dziękuję, Minno. Skinęła głową, po czym wyciągnęła z kieszeni kartkę i długopis. Szybko napisała wiadomość, że śniadanie będzie gotowe za godzinę, bo musi wracać do kuchni, by pomóc w jego przygotowaniu. — W takim razie myślę, że czas na prysznic. Jeszcze raz dziękuję, Minno — powiedziałam. Uśmiechnęła się do mnie i odeszła. Pospieszyłam z powrotem do mojego pokoju, wciąż trzymając butelkę wody, i poświęciłam trochę czasu na prysznic, dokładnie się myjąc. Kiedy skończyłam i wyszłam, by sięgnąć po ręcznik, zorientowałam się, że żadnego tam nie ma, a mój szlafrok zostawiłam w pokoju. Wzdychając, wyszłam z pod prysznica naga, starając się poruszać szybko, podczas gdy z włosów kapała mi woda. Moje serce zamarło, gdy zauważyłam panią Ashford siedzącą na moim łóżku; wpatrywała się we mnie, trzymając w dłoni długą, białą, jedwabną wstążkę.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 9 Ostrzeżenia – Zastępcza panna młoda | Czytaj powieści online na beletrystyka