"Ario! Czy masz ruję?" – zapytał ponownie Roman.
Nie byłam w stanie mu odpowiedzieć. Nie miałam pojęcia, o czym mówił. Wiedziałam tylko, że płonę. Usłyszałam, jak znowu przeklina, po czym zaczął zdejmować marynarkę, a potem koszulę. Oparłam policzek o jego nagą klatkę piersiową i poczułam się tak, jakbym oparła się o bryłę lodu. Wyrwało mi się westchnienie ulgi, gdy położyłam dłonie na jego mięśn
















