***POV Nico***
– Dobrze cię widzieć, Nico!
Dłoń zacisnęła się na moim ramieniu, gdy wchodziłem do wielkiej sali balowej. Była oświetlona żyrandolami i kandelabrami, ale mimo to pomieszczenie wydawało się mroczne i ponure.
– Apex Conclavor Orkhas, miło cię widzieć. – Wymusiłem uśmiech, ściskając dłoń mężczyzny.
– Martwiliśmy się, że nie dotrzesz!
Słyszałem ukrytą w tych słowach groźbę. – Były pewne
















