– Aria, słońce zachodzi. –
Przełknęłam ślinę. – Nie mogę go zostawić, Roman. Jeśli stąd pójdę, on zniknie. –
Palce Romana musnęły mój policzek, a elektryczność rozświetliła moją skórę. – On nigdy nie zniknie, Ario. Zawsze będziesz go miała. Zawsze zachowasz go w sercu. Wasze wspólne wspomnienia nigdy nie znikną. –
Wzięłam haust powietrza, jeszcze więcej łez wypłynęło z moich oczu i zebrało się na
















