Zanim zdążyłem mrugnąć, Nico trzymał Dantego za gardło. Nico był wściekły, gdy dusił Dantego, który szamotał się w jego uścisku. Ja tkwiłem w szoku, na kolanach, patrząc na coraz bardziej spanikowaną twarz Arii.
Żyła. Ale jednocześnie nie była moją Arią. Była przeraźliwie chuda, wyglądała na niedożywioną nawet jak na człowieka. Kości wystawały spod skóry w miejscach, w których nie powinno ich być
















