— Dalej, Aria, stać cię na więcej!
Byłam przemoczona potem i ciężko dyszałam. Dante mnie ganił. Warcząc, rzuciłam się naprzód, wykonując szybkie cięcia dwoma drewnianymi mieczami. Dante z łatwością blokował je swoim jednym, ale okręciłam się i wyprowadziłam kopnięcie wycelowane w jego bok. To również zablokował, ale pchnięcie odrobinę go przesunęło. Uśmiechnięta, obróciłam miecz w dłoni i uderzyła
















