***POV Arii***
„Vance, błagam! Musisz się skupić!” – poprosiłam głośno.
Stał naprzeciwko mnie; pot lał się strumieniami z jego nagiego torsu. Silas leżał na ziemi, łapiąc z trudem powietrze. Roman klęczał na jednym kolanie, wciąż próbując dojść do siebie po kopnięciu w brzuch. Vance odzyskał wystarczająco dużo sił, by wyprowadzić cios w moją stronę. Jego ruchy były powolne, ale pomimo drastyczne
















