"Aria! Kolacja gotowa!" zawołał Nico z parteru.
Zwinęłam się w kłębek na siedzisku pod oknem w moim pokoju. Nie zeszłam na dół. Dante musiał nawet wejść na górę, żeby się pożegnać. Dał mi kilka książek w brajlu i powiedział, że jeśli nie chcę z nim rozmawiać, to nie muszę. Ale on wyszedł wiele godzin temu. Teraz zostaliśmy tylko Nico i ja.
Rozległo się pukanie do moich drzwi, ale zignorowałam je
















