Otworzyłem oczy i spojrzałem na nieznany mi sufit. Usiadłem i rozejrzałem się po pokoju. Wszystko nagle do mnie wróciło. Lot do Włoch. Widok Arii. Wydarzenia minionego dnia. Jej śpiew. Bogini, jej śpiew. Ukryłem twarz w dłoniach. Czy zapach jej skóry był tylko snem? Albo to, że do mnie mówiła? Spojrzałem przez okno. Było grubo po południu.
Wykapany i ubrany, powoli zszedłem po schodach. Aria siedz
















