"Wychodzę, dziękuję za kolację!" Dante zabrał swoją walizkę i czyste teraz pranie.
"Pewnie, Tato!" Pomachałam mu lekko na pożegnanie.
"Dzwoń, gdybyś czegoś potrzebowała." dodał Nico.
Siedzieliśmy na kanapie po tym, jak Dante poczytał mi trochę, czekając, aż jego ubrania wyschną. Wstałam, upewniając się, że drzwi są zamknięte. Potem ruszyłam po schodach.
"Idę spać. Jestem naprawdę zmęczona po t
















