– Muszę ci to przyznać, Alfo, nie sądziłem, że masz to w sobie, ale zrobiłeś, jak się umawialiśmy. Chociaż zastanawiam się, czy to powinno się liczyć, skoro to Ravensong zadała ostateczny cios. –
Wstałam powoli, nie odrywając wzroku od grupy. Roman również wstał, ktoś podał mu ubranie i właśnie wciągał spodnie.
– Nie musisz się martwić Mikas, to się liczy. – Zrobiłam krok do przodu. Sięgając do ka
















