Wsunąłem ramiona pod pościel, ale moja dłoń natrafiła jedynie na zimną poduszkę obok mnie. Otworzyłem oczy i od razu wiedziałem, że jestem sam. Aria już odeszła. Przewróciłem się na plecy i zamknąłem oczy. Przez chwilę po prostu wdychałem jej zapach, którym nasiąknięty był mój pokój. Tytan zawył, ale on, podobnie jak ja, wiedział, że tak właśnie się stanie. Nie była dobra w pożegnaniach. Za każdym
















