***POV Silasa***
Prowadziłem mercedesa, a Danica siedziała na fotelu pasażera. Jechaliśmy do miasta tuż za terytorium watahy. Miesiąc temu postanowiłem, że nagrodzę kapitanów za ich ciężką pracę. Zabiorę ich na miasto, żeby spędzili przyjemny wieczór. Nie ufałem pozostawieniu wszystkich kapitanów poza służbą na jedną noc, więc w zeszły weekend wziąłem sześciu z nich, a dzisiaj czterech. Ta czwórk
















