Po niesamowitej kolacji przekonałem Nica, by pozwolił mi pomóc przy zmywaniu naczyń. Szorowałem talerze, Nico siedział na jednym z hokerów przy barze kuchennym, a Aria siedziała na kanapie po drugiej stronie pokoju. Zgodnie ze słowami Nica, zdążyło się już ściemnić, a fale gniewnie rozbijały się o skały.
— Człowieku, Dante stracił dziś świetną kolację. Będzie wściekły.
Zaśmiałem się. — Myślałem, ż
















