Perspektywa Sienny
Wilk w nim był teraz niebezpiecznie blisko powierzchni. Widziałam, jak jego kły się wydłużają, a jego rysy wyostrzają w coś bardziej pierwotnego niż człowiek. Jego wielkie dłonie wciąż zaciskały się na moich ramionach, trzymając mnie uniesioną przy ciężkich, drewnianych drzwiach. Jego żelazny uścisk parzył przez cienki materiał moich rękawów.
Zanim w ogóle zdążyłam otworzyć usta
















