Punkt widzenia Sienny
Jego słowa były ostateczną iskrą wrzuconą do beczki prochu moich emocji, które tłumiłam w sobie. Pięć lat bycia traktowaną jako własność, przełykania własnej dumy dla zachowania spokoju — to wszystko eksplodowało we mnie jednocześnie.
Moja ręka wystrzeliła do góry, zanim zdążyłam pomyśleć, spotykając się z jego policzkiem z głośnym plaśnięciem, które echem odbiło się po całym
















