Perspektywa Sienny
"Nie" – powiedziałam szybko, wręcz zbyt szybko. Mój głos brzmiał na napięty, nawet dla mnie samej. Przełknęłam ślinę, starając się wyglądać normalnie, podczas gdy moje myśli pędziły jak szalone. "Jeśli chodzi o pański płaszcz..."
"Ach, tak." Wyprostował się, a ruch ten był tak płynny, że wydawał się niemal drapieżny. "Może mi go pani zwrócić w dowolnym momencie. Nie ma pośpiechu
















