Z perspektywy Sienny
Mała kawiarnia była ukryta przy cichej, bocznej uliczce – należała do tych miejsc, które przyciągały więcej miejscowych niż turystów. Celowo wybrałam ją na nasze spotkanie – spokojne miejsce, w którym Maya i ja mogłybyśmy porozmawiać bez ryzyka, że ktoś nas usłyszy. Kiedy dostrzegłam ją przez okno, serce mi się ścisnęło. Jej zazwyczaj promieniujący energią wygląd przygasł, a r
















