Sienna - punkt widzenia
Na jego słowa krew natychmiast zamarzła mi w żyłach, jakby całe moje ciało zostało zanurzone w lodowatej wodzie. Więc świat wilkołaków był aż tak niebezpieczny – Maya się nie myliła.
Dotarliśmy do drzwi, które Desmond otworzył kartą dostępu, po czym wręczył mi ją. Jego głos zabrzmiał w moich uszach chłodno i nierealnie. – To dla pani.
Wszedł do środka i postawił moją walizk
















