Sienna's POV
Smukły, czarny Bentley zatrzymał się gładko przed Centrum Medycznym Oakhaven. Desmond odwrócił się w fotelu w moją stronę z zatroskanym wyrazem twarzy.
„Panno Hayes, czy na pewno nie chce pani, abym wszedł z panią do środka?” – zapytał, a jego głęboki głos brzmiał łagodnie. „To nie byłby żaden problem”.
Wzięłam głęboki wdech, nerwowo obracając w palcach pasek od torebki. Na samą myśl
















