Sienna's POV
Dźwięk zamykanych drzwi wejściowych odbił się echem w nagle opustoszałej willi. Stałam nieruchomo w kuchni, a w żołądku zagnieździło mi się nieprzyjemne uczucie. Coś było nie tak. Czułam to w tym, jak zmieniła się postawa Romana, gdy sprawdził telefon, w napięciu wokół jego oczu, mimo swobodnego tonu głosu.
Bańka idealnego poranka, w której trwaliśmy, prysła, a rzeczywistość wtargnęła
















