Sienna - punkt widzenia
– Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko – powiedziałam bez tchu, co było na wskroś zawstydzające. – Pomyślałam, że jak się obudzisz, możesz być głodny.
– Wcale nie mam nic przeciwko – mruknął, a jego oddech poruszył włosami na mojej skroni. Następnie, ku mojemu zaskoczeniu, jego ramiona splotły się wokół mojej talii, a on pochylił się, by wziąć głęboki wdech tuż przy moje
















