Perspektywa Sienny
Zamrugałam, zdezorientowana. "Naznaczyłam cię? Co masz na myśli?"
Roman wziął głęboki oddech. "W naszej kulturze to" — wskazał na wciąż gojący się ślad na swojej szyi — "jest znamię partnera. Najświętsza z możliwych więzi, wybór towarzysza na całe życie."
Zrobiłam krok w tył, a przez moje ciało przetoczył się szok. "Ja... ja cię naznaczyłam? Ale jak to możliwe? Nawet nie jestem
















