Z perspektywy Sienny
Cisza w samochodzie była dusząca.
Z ukradka spoglądałam na profil Romana podczas jazdy; jego szczęka była mocno zaciśnięta, a oczy wpatrzone w drogę przed sobą pustym wzrokiem. Jego knykcie pobielały od zbyt mocnego zaciskania na kierownicy, a całe jego ciało wydawało się sztywne z napięcia. Transformacja z pełnego pasji mężczyzny, który trzymał mnie w ramionach zaledwie kilka
















