Sienna's POV
„Pozwól mi” – powiedział miękko, sięgając po butelkę żelu pod prysznic. Wlał odrobinę na dłoń, a potem zaczął rozprowadzać pianę po moich ramionach i wzdłuż pleców.
Jego dotyk był delikatny, lecz dokładny; pokrywał każdy cal mojej skóry lekko perfumowanym mydłem, które pachniało nim – leśnym, męskim zapachem, który zdążyłam już powiązać w równej mierze z bezpieczeństwem, co z pożądani
















