Perspektywa Romana
"A kiedy to niby tego nie robiłeś, Gideonie?" – zapytałem. Mój ton był suchy, lecz pełen uwagi.
"To porozumienie z jej bratem... ma pan zamiar powiedzieć o tym pannie Hayes?"
Zastanowiłem się nad tym pytaniem, bębniąc palcami o kolano. "Nie. I tak ma już wystarczająco dużo zmartwień."
"Z całym szacunkiem, ale zdawała się być bardzo zdenerwowana, gdy wcześniej odkryła, że interwe
















