Perspektywa Romana
Obserwowałem ją zza blatu mojego mahoniowego biurka. Pytanie zawisło w powietrzu między nami, ciężkie i duszące. *Co każe ci myśleć, że bym ci pomógł, po tym jak mi odmówiłaś i odeszłaś zeszłej nocy?*
Sienna stała zamarła na środku mojego biura, owinięta w pożyczone ubrania, które w żaden sposób nie ukrywały krągłości jej ciała. Jej zapach przybrał na sile, zalewając sterylne po
















