Z perspektywy Sienny
Roman zamarł całkowicie, a wyraz jego twarzy zmienił się w coś niebezpiecznie spokojnego. – Myślisz, że bym cię porzucił? Tak jak Tristan?
Osunęłam się po ścianie, aż przykucnęłam, robiąc się tak mała, jak to tylko możliwe. Mój głos stał się szeptem: – Wszyscy się zmieniają... kiedy się mną znudzisz... Nie mam żadnej pozycji w wilkołaczym świecie.
Przez kilka uderzeń serca Rom
















