Z punktu widzenia Sienny
Moja matka wybuchnęła płaczem, ściskając moją dłoń tak mocno, że aż się skrzywiłam. Ulga spłynęła na mnie tak gwałtownie, że ugięły się pode mną kolana. Zamrugałam szybko, gdy łzy wypełniły mi oczy.
— Jest teraz na sali pooperacyjnej — kontynuował dr Carmichael. — Całkowite ustąpienie znieczulenia potrwa trochę czasu. Biorąc pod uwagę umiejscowienie i wielkość guza, musiel
















