Z punktu widzenia Sienny
Twarz Victorii przybrała niepokojący odcień czerwieni, gdy wpatrywała się we mnie, a jej idealnie wymanikiurowana dłoń ściskała markową torebkę z taką siłą, że myślałam, iż skóra zaraz pęknie. W strefie VIP zapanowała absolutna cisza, a jej przyjaciółki przestały się śmiać.
Craig krążył w pobliżu z miną będącą mieszanką szoku i niepokoju. Jego wzrok błądził między nami, a
















