Punkt widzenia Sienny
Zerwałam się na równe nogi, odwracając się w jego stronę. Moje krzesło z głośnym zgrzytem przesunęło się po podłodze. – Myślę, że powinnam już iść – powiedziała, a mój głos drżał, mimo prób zapanowania nad nim. – Możemy o tym porozmawiać jutro, kiedy oboje będziemy spokojniejsi.
Craig zablokował mi drogę do drzwi, a jego potężne ciało utworzyło barierę nie do pokonania. Zapac
















